DATA: 30 sierpnia 2026
> Stranglehold (PC)ID:STRANGLEHOLD

Stranglehold robi dobre pierwsze wrażenie. Stylowe menu i intro sugerują, że wrzucenie imienia Johna Woo nie było tylko marketingiem. Niestety, później to wrażenie powoli się zaciera, szczególnie gdy jasnym staje się, jak słaba jest historia. To nadal solidny shooter, ale też zmarnowany potencjał.

Pierwszy poziom, na rynku w Kowloon, zachwyca. Porównania z Maksem Payne'em są nieuniknione, ale gra wychodzi z nich obronną ręką, gdy zaczynam ślizgać się po poręczy, a później wskakuje na wózek restauracyjny. Cały czas strzelając wśród mnóstwa odłamków wokół siebie. Bardzo satysfakcjonujące starcie.

Po kilkudziesięciu minutach rozgrywka okazuje się być zbyt prosta i mało zróżnicowana, by utrzymać zainteresowanie nawet na te 4h kampanii. Jest efektownie, ale przeciwnicy nie wymuszają zróżnicowanych taktyk, a dostępne dodatkowe umiejętności są mało kreatywne i częściowo się dublują.

Poziomy starają się ratować sytuację. Bieg po grzbiecie brachiozaura w muzeum czy unikanie absurdalnie ustawionych laserowych pułapek zapadają w pamięć i prezentują ciekawe scenariusze starć. Jednakże niszczenie laboratoriów w trzech kolejnych lokacjach w ramach jednej misji to nieśmieszny żart.

Minigra w ikoniczny dla Woo mexican standoff udanie urozmaica rozgrywkę, choć później jest nadużywana. Równie ikoniczny Chow Yun-fat tutaj nie wypada najlepiej. Wyraźnie da się zauważyć, że nie czuje się swobodnie mówiąc po angielsku, co odbiera mu wiele z jego charyzmy i sprawia, że wypada sztywno.

Historia miała być kontynuacją Hard Boiled, ale nie ma z filmem niemal nic wspólnego. Nawet love interest to nowa postać, a nie Theresa. Fabuła jest strasznie pretekstowa. Tequila wplątany zostaje w wojnę trzech gangów, ale żadna z postaci nie ma nawet krzty charakteru czy ciekawych interakcji.

EOF =========== SYS:OK